Showing posts with label cosmetics. Show all posts
Showing posts with label cosmetics. Show all posts

May 24, 2014

My skin care routine.

I often get the questions how I take care of my skin, which creams I use, what I'm doing. So today I'm going to answer. Sorry for my English ;////;

In fact, I started to take care of skin recently. But now I'm never forgetting. First thing in taking care of your skin is avoid the sun and if you like sunbathing - ALWAYS use sunscreen. A second but no less important thing is to wash makeup for the night. ALWAYS. Leaving makeup on all night can have a disastrous impact on the skin. Redness and other imperfections may appear.

Let's get to my skin care routine.

First thing I always do in the morning is to wash my face with Garnier 3in1 gel.

 Second step depends on what currently need my skin and my plans. If this is a "lazy day" I use a moisturizing cream from Nivea. It is very greasy so not suitable during rush, it take too long to absorbed so I can't immediately do makeup. When my skin is dry and I have to go out I use AA Moisturizing Makeup Starter. But when my skin is in a really good condition I use cream from Garnier (series Hydra Adapt). Use of the cream at the evening depends of the same.

In the morning and in the evening I use Eveline eye cream

 After long day I wash off the makeup using wet wipes for children. If I have heavy makeup I use makeup remover lotion. After this I use Garnier tonic and creams. And that's it.

January 6, 2014

Makeup and outfit from today.

Hello! 
I know, I know, it's second post today but I want to show you my makeup and outfit from meetup with my friends. 

OUTFIT 


Leggins: tally weijl
Shirt: I don't know, sorry ;-;
Sweater: atmosphere
Jewellery: ring Rossmann, bracelets centro

MAKE-UP 

Circle lenses are from geooptica.com 


xoxo, Haru

December 21, 2013

PREZENTY~ ≧(´▽`)≦

Dzisiaj byłem na pierwszym świątecznym wydaniu naszego mieleckiego spotkania fanów mangi, anime i wszystkiego co japońskie. Pomysł ten zrodził się w mojej głowie ponad miesiąc temu, spotkał się z aprobatą mojego Uke więc postanowiłem poinformować o tym forum i napisać post na facebookowej grupie. Nie spodziewałem się, że tak wiele osób przyjmie to z takim entuzjazmem, byłem mile zaskoczony. Cieszyłem się niesamowicie na to spotkanie. W planach były czapki mikołajów, tak dla atmosfery, symboliczne prezenty, które mieliśmy wręczać wybranym przez nas osobom. Miało być świątecznie, przyjemnie i ciepło. Wyszło zupełnie odwrotnie. Pogoda nam dopisała, mimo nawet tego, że nie było śniegu, ale temperatura była znośna, było słonecznie i rześko. Przyszło jednak mało osób. My, ja i moja Dziewczyna, przybyliśmy na miejsce dwie godziny po "oficjalnym" rozpoczęciu spotkania, o czternastej, choć większość osób była tam już od południa. Co było złym pomysłem. Południe to pora, gdzie dużo osób jest ledwo po śniadaniu, szczególnie przy sobocie. Miejsce również było kiepskie, większość z nas miała daleko, musiała dojeżdżać autobusem albo iść długo na piechotę. Około godziny piętnastej zebraliśmy się do pizzerii na innym osiedlu, dotarło tam siedem osób, z około piętnastu, z tego co się orientuję. Wtedy właściwie zrobiło się przyjemniej, skupiliśmy się na rozmowach, zjedliśmy pizzę, napiliśmy się; dzieciaki coli, ja Cuba Libre. A na sam koniec, już w czwórkę, wybraliśmy się na przepyszną gorącą czekoladę do mojej ukochanej "Perełki" czyli według mnie najlepszej kawiarni w Mielcu. Posiedzieliśmy ponad godzinkę, rozmawiając, śmiejąc się i muszę z bólem przyznać, że to była najlepsza część "mieleckiego spotkania otaku" choć było nas tak mało. Ale dostałem śliczne prezenty, co nieco poprawiło stan mojej psychiki. Spotkanie uważam za swoją osobistą porażkę i jestem załamanym przebiegiem wszystkiego.

Zacznę od najlepszego prezentu, od Uke. Wisiorek ze znakiem Slytherinu. Jestem ogromnym fanem Harry'ego Pottera, całej serii książek i filmów, fanem wszystkiego, co z tym światem związane. Więc ten prezent był idealnie trafiony ♥











Następnie biała kredka do oczu od mojej Dziewczyny. Właściwie zapytała co chciałbym dostać, a że nigdy nie mam czasu i pieniędzy, żeby sobie takową rzecz kupić - zasugerowałem właśnie to.


















I książki! Książki kocham najbardziej na świecie. Jedną dostałem od pani z biblioteki w moim byłym liceum. Zapytałem głupio czy nie mógłbym u nich pożyczyć vademecum maturalnego z historii i dostałem książkę, której i tak nikt nie chciałby dostać, nawet za darmo, a bibliotekarki mają na półkach kilka darmowych egzemplarzy. Jestem bardzo zadowolony, przyda mi się do egzaminów. Drugą książkę kupiłem sobie sam, ale no błagam, czy cena 9,90 zł nie kusi? Mnie skusiła.
























































Słodycze także dostałem, choć jestem na diecie. Aktualnie ważę 46 kg i nie chcę znów przytyć, ba! chcę nawet schudnąć. Nie będę dodawał tutaj zdjęć tych wszystkich dobroci, to byłoby bez sensu. Na dzisiaj to tyle, wciąż nie mam sprawnego telefonu więc żadnych zdjęć makijaży czy stylizacji niestety nie będzie. Dobranoc (*^ー^)ノ