Nie odczuwam ostatnio większej potrzeby pisania tutaj. Nie mogę niestety powiedzieć, żebym się "wypalił" bo jak może wypalić się ogień, który nigdy nie płonął. Czuję się już mocno zmęczony tym wszystkim. Mimo tego, że ostatnio mam znacznie mniej na głowie wcale nie jestem bardziej wypoczęty. Jedne problemy zniknęły, pojawiły się następne. Na szczęście pewną bardzo istotną w mojej karierze sprawę mam już za sobą. Aktualnie muszę załatwić jeszcze tylko jedną ważną kwestię, i będę miał spokój od ciężkich decyzji.
Nie mam też weny i pomysłów na nowe projekty od ponad tygodnia. Chyba naprawdę potrzebuję totalnego oderwania się od wszystkiego. I chwilowo chyba znalazłem sobie taką izolację. Ogarnąłem sobie Wiedźmina i od kilku godzin napieprzam w niego. Szczerze mówiąc wolałbym zapolować na jakieś smoki może.. Przed chwilą zwiesił mi się laptop i mam nadzieję, że gra się zapisała. Wykorzystałem tę przerwę na zrobienie herbatki. I jak widać - na notkę tutaj.
Pogram jeszcze z godzinkę i chyba obejrzę drugi odcinek "Przebłysku jutra" bo całkiem ciekawie się zapowiada ten serial, a ma mało odcinków, za co osobiście już go uwielbiam. Nie znoszę pakować się w serie, które mają już po kilka sezonów. Jedynym wyjątkiem jest "Supernatural" bo to oglądam z dziką wręcz przyjemnością i kocham ten serial całym serduszkiem. Nie, wcale nie przez Dean'a i Castiela, wcaaale~ Choć zrobiłem sobie małą przerwę od nich ostatnio, jutro chyba skończę kolejny sezon. Szczególnie, że zostałem sam w domu na calutki weekend, bo Airu u narzeczonego, a Julia pojechała do domu. Cudownie. Mimo tego, że chodzę z nożem po domu odkąd zrobiło się ciemno :D
O ostatnim weekendzie rozpisywać się nie będę. Zostawię to dla siebie. Powiem tylko, że w poniedziałek pojechałem do Mielca i dopiero w czwartek wróciłem do Poznania.
Kolejną wizytę planuję na początek lutego i jak dobrze pójdzie to ok. 10-10.02 przyjadę tutaj z kuzynką. Mam nadzieję, że to się uda bo naprawdę chciałbym jej pokazać jak sobie tu mieszkam, żyję, pokazać jej miasto i w ogóle.
Poprawiłem ostatnio kolorek. Farba niestety się kończy więc różowych już raczej mieć nie będę. Przynajmniej nie w najbliższym czasie, może poeksperymentuję z kolorami gdzieś na końcu lipca. Bo na początku mój kuzyn planuje się żenić, a raczej do tej rodziny nie mogę pojechać z kolorowym łebkiem, bo wstyd im tam przyniosę ponoć. Chyba kupię w najbliższym czasie jakiś ludzki kolor, żeby zakryć spierający się róż. Siwych już nie chcę, ale mam wrażenie, że potrzebuję już rozjaśnienia odrostów :< Więc pewno postawię na jakiś jasny brąz czy blond.
Zamówiłem soczewki, już za nie zapłaciłem. Kolor niech będzie niespodzianką. Musiałem bo popsułem niebieską jedną, i co gorsza szare chyba też D: Jaki ze mnie niedorobiony dzieciak jest, masakra. Nawet nie będę mówić co się stało bo mi żal siebie.
Randomowe zdjęcie z Instagrama, akuratnie moich ostatnich zrobionych paznokci. Od poniedziałku chodzę z resztkami lakieru na pazurkach i nie, nie mam zamiaru na razie nic z tym robić. LENIA MAM <3
Chyba tyle mam jak na razie do powiedzenia, zaśmieciłem notkę zdjęciami i jakimiś bzdurami. NIE MAM WENY, tak bardzo smutno. Zastanawiam się na spierdoleniem z forum, źle się już tam jakoś czuję. I ostatnio nie jestem już gyaru, jeszcze bardziej smutno. No to cześć!
Showing posts with label nails. Show all posts
Showing posts with label nails. Show all posts
January 25, 2013
January 2, 2013
New nails and last part of Christmas presents~
Hi everyone. As you can see I'm trying to write in English... again (^人^) I hope I can do this. I would like to have readers in other countries♡ I know, my English isn't perfect, but I do my best. Today I made my nails. This time I used a red nail polish. And gold nail decorations. I'm a little proud of myself, I don't know why but I love this nails so much ≧(´▽`)≦

Now I want to show you rest of my Christmas presents which my parents gave me. My mom said that in this year won't be presents under Christmas tree. But I bought them some presents. They were really happy. So I was happy too. Even if she said that they didn't have anything for me I found presents for me. In bag (with picture of Winnie the Pooh) I found a cute cap with panda ear and eyes. Sorry for picture from camera in my laptop. I forgot about this cap and I didn't do any good photo \(*`∧´)/

My mom gave my not too many sweets but I don't care about it. I don't like candies or sth like this. I adore only chocolate and lollipops. But not any chocolate (*^ー^)ノ

In bag I also found stockings. And it was the best thing! My old stocking are.. ugh, it's disaster. They not suitable for use because I love to wear them. And I wear them often ヾ(@°▽°@)ノ
My friends, Ania and Ewa, gave me in addition to shirt and tie, CD of their old bands - ConCordia. I think this CD is nice although I don't like this kind of music and I'm a deist... their songs are about God. And on this CD are Christmas carols. Angela (girl which I met in Poznan) gave me a... a... something which should make my hands warmer. I don't how to describe this! You put this thing on your hand (when it's ready to use) and it's warm. It's nice feelings. My vocabulary is so poor. I'm sorry. (笑) But it's in shape of cupcake and that's cute!
That's all my presents. Lately I browsed photos on my laptop and I found our old photo session. After this session I was a little disappointed because I thought that only a few photos of myself was nice. Now I found more photos which I like! I don't know how. I added this photos on my Facebook profile. I show you one or two photos which I like the most.
Last photo is my favourite. More photos you can find here♡ OK., it's all for this moment. See you soon! (‐^▽^‐)
Subscribe to:
Posts (Atom)









